Termin „brainrot” (dosłownie „gnicie mózgu”) to nie tylko internetowy mem – to zjawisko, które psycholodzy coraz częściej łączą z nadużywaniem mediów społecznościowych opartych na krótkich formach wideo, takich jak TikTok, Reels czy Shorts. Jeszcze kilka lat temu błędy typu 2 + 3 = 6 czy 4 • 2 = 6 zdarzały się sporadycznie – zwykle z pośpiechu lub w wyniku silnego stresu. Dziś pojawiają się one masowo i regularnie, nawet u uczniów bardzo dobrych z matematyki. To nie jest problem z wiedzą, lecz efekt zmiany sposobu myślenia, silnie powiązany z brakiem higieny cyfrowej.
Mózg, przyzwyczajony do 15-sekundowych filmików, przestaje radzić sobie z zadaniami wymagającymi dłuższego skupienia. Media społecznościowe uczą go funkcjonowania w trybie szybkiej reakcji: krótki bodziec, natychmiastowa odpowiedź, brak refleksji. Scrollowanie i ciągłe przełączanie uwagi wzmacniają powierzchowne przetwarzanie informacji. Mózg nie zatrzymuje się, by sprawdzić sens operacji – reaguje automatycznie. Dokładnie ten sam mechanizm przenosi się na grunt matematyki. Uczeń patrzy na działanie i zapisuje pierwszą odpowiedź, jaka pojawi się w jego głowie, całkowicie pomijając kontrolę poprawności.
Dawniej oczywisty błąd był natychmiast wychwytywany przez „wewnętrzny filtr” ucznia. Dziś często przechodzi on niezauważony. Jest to skutek osłabienia pamięci roboczej oraz metapoznania – czyli zdolności do nadzorowania i sprawdzania własnych procesów myślowych. Paradoksalnie zjawisko to najwyraźniej widać u uczniów zdolnych. Znają oni skomplikowane algorytmy i potrafią rozwiązać trudne zadania, a jednocześnie popełniają elementarne błędy rachunkowe. Automatyzm, który w internecie jest nagradzany szybkością, w matematyce prowadzi do absurdu.
Brak higieny cyfrowej – nauka z telefonem w zasięgu wzroku, rozpraszające powiadomienia i ciągła stymulacja – sprawia, że ogólna kondycja układu nerwowego się pogarsza. Takie pomyłki pokazują nie brak inteligencji, lecz zanik uważnego, odpowiedzialnego myślenia. Jeśli wpływ mediów społecznościowych nie zostanie potraktowany poważnie, błędy typu 2 + 3 = 6 staną się nie wyjątkiem, lecz nową normą.
Te błędy to sygnał zmęczenia układu nerwowego, który znajduje się w stanie „ciągłego powiadomienia”. Najlepszym „lekarstwem” na tego typu trudności jest dbanie o higienę cyfrową oraz stosowanie tzw. detoksu dopaminowego przed nauką. Pozwala to przywrócić chemiczną równowagę w korze przedczołowej, która odpowiada za logikę, samokontrolę i sprawne liczenie.
Zdjęcia pochodzą z prac ósmoklasistów i stanowią ilustrację błędów, które stają się już normą w zarówno pracach pisemnych jak i wypowiedziach ustnych uczniów…










